Kategorie
Rozrywka i kultura

To już koniec „The Grand Tour” w obecnej formie

„17 lat kręcimy te programy – siedząc w studiu i patrząc na samochody jadące dookoła toru. Trudno ciągle oglądać BMW pędzące po torze – co tu więcej dodać? Ma 4 koła i fotel.” „Wszyscy doszliśmy do wniosku, że robimy to już bardzo długo a wszystko musi mieć kiedyś swój koniec.” Ale spokojnie! To nie koniec […]

„17 lat kręcimy te programy – siedząc w studiu i patrząc na samochody jadące dookoła toru. Trudno ciągle oglądać BMW pędzące po torze – co tu więcej dodać? Ma 4 koła i fotel.”

„Wszyscy doszliśmy do wniosku, że robimy to już bardzo długo a wszystko musi mieć kiedyś swój koniec.”

Ale spokojnie! To nie koniec programów kręconych w tym składzie. Firma producencka, która kręciła The Grand Tour, podpisała z Amazonem nową dwuletnią umowę. Dzięki niej co roku zobaczymy przynajmniej 4 odcinki programu w nowej formule. Będzie to coś w stylu Top Gearowych „speciali”, w których trójka prezenterów podróżuje w jakieś egzotyczne miejsce.

Nowy trailer trzeciego sezonu The Grand Tour:

Więcej na stronie The Irish Sun: Jeremy Clarkson, Richard Hammond and James May quit studio car shows after 17 years

Komentarze

Smutno mi w chuj. Ciężko mi sobie wyobrazić, że ich nie będzie, ale przecież na każdego przyjdzie pora. Czuję jakbym tracił dobrych przyjaciół, chociaż wcale nie odchodzą. Nigdy nie będą mieli godnych następców i swoim show otworzyli i zarazem zamknęli coś niepowtarzalnego. Pora, żeby również zaznali trochę odpoczynku

Jakie zaznali spokoju? Czy uważasz Piotr, że Ci pasjonaci kiedykolwiek zaznają spokoju z dala od motoryzacji? Nie.
To jest ich środowisko naturalne, tylko to potrafia robić na odpowiednio wysokim poziomie i stanowią sami dla siebie klasę w kategorii dziennikarzy motoryzacyjnych.

Moim zdaniem będzie to historyczny etap, nie do powtórzenia przez długie dekady i przez żadną inna kolejna ekipę.

Liczę na te kolejne odcinki, bo ich emerytura to nie dystans do motoryzacji, to raczej ewentualnie zwolnienie tempa. Przecież Hamond nie będzie szczęśliwy z opowiadania o klockach lego a May o jakichś inych wynalazkach… to zapychacze portfela jedynie, ich prawdziwa natura i pasja to właśnie TG, TGT. Ich negatywna opinia modelu auta może potrząsnąć największymi koncernami a pozytywne relacje z testów wyciągnąć niejedna markę z na szeroki rynek udanej sprzedaży. Mają nieprawdopodobne przełożenie na publiczość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.