Kategorie
Życie w czasach zarazy

Ludzie już się nie boją

Ludzie pomimo epidemii koronawirusa ruszyli na spacery i zakupy.

W rękawiczkach, niektórzy w maseczkach, ale nie w domu, tylko w sklepie. Łażą, oglądają, przymierzają, a później stoją w kolejkach na pół sklepu.

Za dwa tygodnie będzie płacz i lament, że im babka z ciotką się rozchorowały i stoją nad trumną.

Przekleństwem tej zarazy jest to, że jest za mało przerażająca. W pół godziny po złapaniu wirusa nie usychają nam palce i nie schodzi skóra z twarzy.

Kiedy ludzie zrozumieją, że największym niebezpieczeństwem związanym z tą epidemią, jest potencjalna zapaść całego systemu służby zdrowia? Za jakiś czas może stać się tak, że w szpitalu nam nie pomogą niezależnie na co zachorujemy. To może być cokolwiek: złamana noga, zawał, wylew.

Już w wielu miastach nie ma innego szpitala niż zakaźny. Z każdym innym zachorowaniem trzeba jechać kilkadziesiąt kilometrów dalej. Czas poświęcony na dojazd to cenne minuty, które mogą kogoś kosztować zdrowie, a nawet życie.

Czemu ludzie są tak tępi? Czemu nikt nie potrafi tego zrozumieć?

Każą tobie siedzieć na dupie w domu, to ku*wa z niego nie wychodź!


Boris Johnson meme
Boris to the rescue!

Johnson zachował się jak idiota. Najpierw ogłosił politykę stadnej odporności – planował jak najszybciej zarazić wirusem ponad 60% społeczeństwa – by tydzień później wycofać się z niej rakiem.

Gratulacje panie premierze! Na własne życzenie zagwarantował pan Wielkiej Brytanii zapaść systemu zdrowia. W wyniku epidemii najprawdopodobniej życie straci kilkaset tysięcy osób.


111 zachorowań w jeden dzień!

Brawo!

Dalej sobie beztrosko spacerujcie po bulwarach i sklepach. W mgnieniu oka dogonimy Włochy i Hiszpanię. Szkoda tylko, że nie mamy niemieckiej służby zdrowia. Oni sobie poradzą, Polska przy tylu chorych nie ma szans.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.