Kategorie
Myślę sobie

Spam w gazeta.pl – admini popełnili błąd

Skrzynki mailowe zostały zlane spamem, bo ktoś źle skonfigurował system pocztowy.

Zapowiadał się dzień jak co dzień. Nic nie wskazywało na armagedon, który miał rozpętać się na jednym z moich kont pocztowych.

Gdy tymczasem parę minut po 12. otrzymałem pierwszego maila.

Andrzej P. Woźniak? Nie znam gościa. Hmm.

Minęło 10 minut, przyszedł kolejny mail, potem jeszcze jeden i dwa następne. Teraz mam w skrzynce ponad 300 nieprzeczytanych wiadomości, w tym połowę od spamerów z refleksem nindży.

ankieta@gazeta.pl odebrane

Jaka może być tego przyczyna? Czy to moja wina? Przecież nie podaję mojego prawdziwego adresu na tych wszystkich porno stronkach.

Rozwiązanie zagadki okazało się banalne. Jakiś admin-leniuszek przypisał wszystkim użytkownikom poczty dodatkowy alias – ankieta@gazeta.pl.

ankieta@gazeta.pl

Czasem sobie myślę, że nawet ja, szary żuczek, mam szansę zrobić karierę w tak szacownej firmie jaką jest Agora.

Heh. Popływałoby się w tym ich basenie. Stołówkę też podobno mają niezłą.

Co ciekawsze kawałki:

mail 01

mail 02

mail 03

mail 04

mail 05

mail 06

mail 07

mail 08

mail 09

mail 10

mail 11

mail 12

mail 13

Komentarze

Też mnie to wnerwiło i od razu pomyślałem sobie że może w google coś kliknąłem na bańce;) Pozdrawiam admina leniuszka;) Mam nadzieję, że będzie miał przekopane;)

Proteus nie pracuje w Agorze, i nie wiedział co się stało. A to co napisał, nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Więc przykro mi, nie jest to rozwiązanie zagadki. Błąd administratora nie polegał na tym.

1. Tego, że nie jest pracownikiem Agory, można się domyślić z jego wypowiedzi.

2. Dopisanie wszystkich użytkowników poczty do jednej grupy dyskusyjnej dało taki sam końcowy efekt jak przypisanie ich kontom dodatkowego wspólnego aliasu.

Max, widzę że masz pełną ekspercką wiedzę na temat tego co się stało wczoraj. Rzeczywiście masz szansę zrobić karierę. W polityce na przykład jak sądzę.

Piękne! :D
i ta spontanicznie zrodzona ludzka żyłka przedsiębiorczości wobec denerwującej sytuacji. Nie wiem dlaczego, ale bardzo poprawiło mi to humor, taka jakaś siła w ludziach. :)

Jak nie lubię agory, tak teraz stwierdzam, że mogła się przydać. Chociaż raz. Nawiasem mówiąc ciekawe, czy można u nich kupić e-gazety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.