Na mnie reklamy nie działają!

Nie raz byłem świadkiem tego jak ktoś twierdził, że na niego reklamy nie działają. Ba, sam byłem przekonany, że ze mną jest podobnie, że potrafię obronić się od tanich sztuczek marketingowców. Przecież te irytujące spoty w TV, to radio co 15 minut oznajmiające cenę bananów, te ulotki wysypujące się z gazet i wreszcie te cholerne flashowe pop-upy na stronach wszystko mi obrzydzają, zamiast zachęcać do kupna czegokolwiek.

Hmm… Chociaż, z drugiej strony, gdyby tak się jednak zastanowić…

Przypomnij sobie, Szanowny Czytelniku, chwilę, kiedy miałeś kupić jakiś towar, który bardzo rzadko nabywasz, z nieznanej branży. Może to była farba do ścian, okno, albo telewizor. Co wtedy zrobiłeś? Na co się zdecydowałeś?

Co robi klient w sytuacji, kiedy ma do wyboru kilka nowych produktów, w tym jeden znany z reklamy? Wybiera taki, który skądś kojarzy. Wystarczy, że nazwa wyda mu się znajoma, by właśnie wybrać ten konkretny towar.

Reklamy wkręcają się w nasz umysł, by później on sam namówił nas do zakupu, niczym osobisty wewnętrzny marketingowiec. Co za czasy?! – nawet sobie już nie można ufać.

Max Koluszky - 2013.01.11 15:22

Wasze opinie

  1. Michał Cieślak:

    Dzisiaj właśnie postanowiłem zgłębić temat i myślę, że nie ma możliwości, by reklamy na nas nie działały. Czy tego chcemy, czy nie, one tam są i wchodzą do głowy, czasem zupełnie niezależnie od nas.

    Trochę więcej na ten temat: http://www.bezsens.info/2014/09/na-mnie-reklamy-nie-dzialaja/

  2. Max Koluszky:

    Ciekawy artykuł, Michał. :)

  3. Gusio:

    Mogę stwierdzić z cała stanowczością, że na mnie nie działają żadne reklamy. Podobnie jak nie znoszę nachalnych sprzedawców, to tak samo reaguję na reklamy. Reklamy obrażają inteligencję i godność człowieka- od razu mam odruchy wymiotne ,gdy na ekranie widzę pewnego Irka Bielennika, zachowującego się niczym dziecko z ADHD i Zygmunta Chajzera, nic nie ujmując temu sympatycznemu Panu, który jawi się w spotach jako goguś-domokrążca. A Marek Kondrat- wybitny polski aktor sprzeniwierzył się dla paru “baniek”- żałosne. Rozumiem, że Pan Marek jest zdegustowany polską kinematografią, w której pojawiają się na przemian głupkowate komedie romantyczne lub filmy bogoojczyźniane Naczelnego Reżysera RP- Pana Andrzeja Wajdy. Świętej Pamięci Zapasiewicz i Holoubek, Łapicki nigdy nie parali się reklamą, za co ich oczywiście bardzo szanowałem.

Co o tym myślisz?

Poniższych pól nie musisz wypełniać.