Kategorie
Rozrywka i kultura

Post Secret – psychole są wśród nas

Każdy z nas ma jakieś odchyły od normy. Strona Post Secret ma na celu pokazanie, że nie jesteśmy sami ze swoimi dziwactwami.

Kartka pocztowa Post Secret

Pewnie nie raz w głowach wielu osób pojawiały się myśli w stylu: „Czy ze mną aby na pewno jest wszystko w porządku?” albo „Ja chyba nie jestem do końca normalny!”. A może jednak nie? Mniejsza z tym. Ja takie chwile zwątpienia w wieku „nastu” lat miałem nie raz. Pewnego dnia mnie olśniło: „Wszyscy są, na swój sposób, pierdolnięci!”.

I oto teraz mam na to twarde dowody.

Kategorie
Rozrywka i kultura

Naomi Klein „No Logo” – biblia antyglobalistów

Ta książka wpłynęła na to jak teraz patrzę na świat.

Naomi Klein - No Logo - okładka książki

Dzisiaj napiszę kilka słów o książce, o której było głośno parę ładnych lat temu i która reklamowana była jako biblia alterglobalistów. Napisała ją Naomi Klein – kanadyjska dziennikarka dorastająca w rodzinie hipisów, a głównym tematem przewijającym się przez jej karty jest piętno, jakie dzisiaj odciskają na naszym życiu wszechobecne korporacje.

Bezwzględna konkurencja

W No Logo możemy przeczytać między innymi o tym, jak to pewna amerykańska sieć kawiarni, serwująca swoje napoje w papierowych kubkach, stosując brudne triki przyczyniła się do masowych bankructw konkurencyjnych lokali. Jak sieci hipermarketów ograniczają wolność słowa, nie dopuszczając do sprzedaży książek i muzyki niezgodnej z gustami ich zarządów. Czy wreszcie o bezwzględnej walce o młode dusze już na etapie edukacji, poprzez zmuszanie uczniów do oglądania reklam w czasie lekcji, czy wprowadzenie do programu szkół przedmiotu, którego jedynym celem jest zaznajomienie dzieci z procesem powstawania buta (z doczepionym odpowiednim znaczkiem). Przykładów jest więcej: fastfoody w stołówkach, katedry i instytuty nazywane imieniem jakiejś korporacji i wiele, wiele innych.

Kategorie
Rozrywka i kultura

Zakochany bez pamięci – recenzja filmu

To jeden z moich ulubionych filmów i nie jest to – wbrew pozorom – głupie romansidło.

Heh, zapowiada się kolejne romansidło… O nie, nic z tych rzeczy!

Mam lekko spóźniony zapłon. Często oglądam filmy parę lat po premierze. Zwłaszcza, jeśli na początku za dużo się o nich mówi. Jakoś przegapiłem premierę Zakochanego bez pamięci w naszych kinach. Ale ostatnio przeglądając rankingi natknąłem się właśnie na ten film. Widać było, że przetrwał próbę czasu. Opinie o nim też były w większości pochlebne. Zatem zabrałem się do oglądania.