Rozrywka i kultura

Ed Wood – recenzja filmu

Plakat do filmu "Ed Wood"Ed Wood to film w reżyserii Tima Burtona przedstawiający historię reżysera-transwestyty kręcącego kiepskie niskobudżetowe filmy grozy.

Tytułową rolę zagrał oczywiście nie kto inny jak Johnny Depp – ulubiony aktor Burtona.

Co myślę o tym filmie?

Mówiąc krótko: nie zachwycił mnie. Ed Wood opowiada w miarę zwykłą historię w konwencji starego filmu grozy. Myślę, że ten film powinien być nakręcony w bardziej zwyczajny sposób, a jeśli nie, to w dużo bardziej zakręconym stylu. Bo takie stanięcie w rozkroku pomiędzy tymi skrajnie różnymi konwencjami nie wyszło filmowi na dobre.

Tempo zdarzeń jest raczej niespieszne, co nie sprzyja skupieniu widza i nie przykuwa go do fotela. Ja się wynudziłem, więc Eda Wooda mogę polecić tylko najbardziej zagorzałym fanom Johnnego Deppa i Burtona. Ale oni i tak pewnie już go dawno widzieli, więc w sumie nikomu go nie polecam.

Nie lubię filmów Woody’ego Allena

Strapiony Woody Allen

Muszę przyznać, że nie przepadam za filmami Allena. Jednak jakimś cudem dałem się namówić na obejrzenie ciepło przyjętego przez publikę O północy w Paryżu (Midnight in Paris). No i powiem Wam, że tylko utwierdziłem się w moim przekonaniu.

Czytaj dalej »

Post Secret – psychole są wśród nas

Kartka pocztowa Post Secret

Pewnie nie raz w głowach wielu osób pojawiały się myśli w stylu: „Czy ze mną aby na pewno jest wszystko w porządku?” albo „Ja chyba nie jestem do końca normalny!”. A może jednak nie? Mniejsza z tym. Ja takie chwile zwątpienia w wieku „nastu” lat miałem nie raz. Pewnego dnia mnie olśniło: „Wszyscy są, na swój sposób, pierdolnięci!”.

I oto teraz mam na to twarde dowody. Czytaj dalej »

Naomi Klein “No Logo” – biblia antyglobalistów

Naomi Klein - No Logo - okładka książki

Dzisiaj napiszę kilka słów o książce, o której było głośno parę ładnych lat temu i która reklamowana była jako biblia alterglobalistów. Napisała ją Naomi Klein – kanadyjska dziennikarka dorastająca w rodzinie hipisów, a głównym tematem przewijającym się przez jej karty jest piętno, jakie dzisiaj odciskają na naszym życiu wszechobecne korporacje.

Bezwzględna konkurencja

W No Logo możemy przeczytać między innymi o tym, jak to pewna amerykańska sieć kawiarni, serwująca swoje napoje w papierowych kubkach, stosując brudne triki przyczyniła się do masowych bankructw konkurencyjnych lokali. Jak sieci hipermarketów ograniczają wolność słowa, nie dopuszczając do sprzedaży książek i muzyki niezgodnej z gustami ich zarządów. Czy wreszcie o bezwzględnej walce o młode dusze już na etapie edukacji, poprzez zmuszanie uczniów do oglądania reklam w czasie lekcji, czy wprowadzenie do programu szkół przedmiotu, którego jedynym celem jest zaznajomienie dzieci z procesem powstawania buta (z doczepionym odpowiednim znaczkiem). Przykładów jest więcej: fastfoody w stołówkach, katedry i instytuty nazywane imieniem jakiejś korporacji i wiele, wiele innych.

Czytaj dalej »

Zakochany bez pamięci – recenzja filmu

Heh, zapowiada się kolejne romansidło… O nie, nic z tych rzeczy!

Mam lekko spóźniony zapłon. Często oglądam filmy parę lat po premierze. Zwłaszcza, jeśli na początku za dużo się o nich mówi. Jakoś przegapiłem premierę Zakochanego bez pamięci w naszych kinach. Ale ostatnio przeglądając rankingi natknąłem się właśnie na ten film. Widać było, że przetrwał próbę czasu. Opinie o nim też były w większości pochlebne. Zatem zabrałem się do oglądania.

Czytaj dalej »