Kategorie
Rozrywka i kultura

Ćma barowa – recenzja filmu

Przygnębiający film o alkoholikach. Menele, nigdy nie będą romantykami, ani filozofami, chociaż niektórym z nich może tak się wydawać.

Pijaczek Henry Chinaski, wdający się od czasu do czasu w bójki w pobliskim barze, poznaje alkoholiczkę Wandę. Postanawiają razem zamieszkać. Wpada im trochę kasy, którą zaraz przepuszczają – to tyle jeśli chodzi o fabułę.

Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad tym filmem. Mickey Rourke gra tu z irytującą manierą. Przeszkadzały mi jego gesty, a najbardziej sposób w jaki mówił.

Film ogląda się z wielkim trudem. Nie wiem do kogo jest skierowany, ale nie wyobrażam sobie, żeby ktoś czerpał przyjemność z podglądania życia ludzi z marginesu, z samego dna. Ludzi, którzy nie widzą nic poza alkoholem i którzy w jedną chwilę potrafią roztrwonić każdy grosz. Bardzo przygnębiający obraz. Gdybym chciał sobie popatrzeć na meneli, wybrałbym się pod najbliższy monopol.

Filmu nie polecam. Jeśli taka jest też proza Charlesa Bukowskiego, to na pewno nigdy nie sięgnę po  żadną z jego książek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.