Tak sobie myślę

Tolerancja

Mamy teraz modę na tolerancję. No i wypada być tolerancyjnym. Niektórzy uważają się za tolerancyjnych i są nawet z tego dumni, szkoda że tak naprawdę tolerancyjni nie są.

Tolerancję można podzielić na kilka kategorii:

      Tolerancja, bo wypada – przy każdej okazji wspominam jaki to ja jestem tolerancyjny i nie przeszkadza mi, że on jest pedałem. Lepiej żeby ten gejuch znalazł szybko jakąś dziewczynę, ale tego nie powiem, bo przecież wyjdę na prostaka.
      Zauważam to, ale mi to zwisa (i powiewa) – mam to gdzieś, że ona jest lezbą. Nie moja sprawa.
      Prawdziwa tolerancja – kiedy ktoś mówi do ciebie „Widziałeś go?!” wskazując wzrokiem murzyna, a ty się rozglądasz dookoła i widzisz tylko faceta w skarpetkach w paski.

Ludzie! Czy wy się dobrze czujecie?!

Zalecane przez adwokata.

UWAGA: Facebook jest już podmiotem publicznym. Wszyscy członkowie muszą publikować notatkę, jak ta.
Jeśli nie masz opublikowanego oświadczenia co najmniej raz, będzie on rozumiał, że technicznie zezwalasz na wykorzystywanie zdjęć, jak również informacje zawarte w Twojej aktualizacji statusu profilu.
Oświadczam, że nie dałem mojej zgody na facebooku użyć moich zdjęć ani jakichkolwiek informacji zawartych w moim profilu, moje aktualizacje i moje statusy!
Zróbcie kopiuj wklej! (teraz twój palec na tekst, kliknij kopiuj, post i wkleić. )
Nie udostępniaj!!!

Na Facebooku znowu nastąpił wysyp SPAMU.

Jeśli wkleiłeś powyższe oświadczenie, to mam dla Ciebie złą wiadomość – w oczach znajomych zrobiłeś z siebie ostatniego głupka. Wklejanie łańcuszków to jest szczyt głupoty i ignorancji.

Czytaj dalej »

Facebook znowu sobie pogrywa

Kolejny raz boleśnie się przekonałem, że jako użytkownik bezpłatnej usługi, nie jestem klientem, tylko towarem. A jako rzecze prasłowiańskie powiedzenie: Towary i ryby głosu nie mają.

Odkąd na Facebooku News Feed przestał być prezentowany chronologicznie, a jakiś tajemniczy algorytm zaczął decydować za mnie co mam zobaczyć, ratowałem się czymś, co po angielsku zwali Interest List, czyli po polsku listy zainteresowań.

Czytaj dalej »

Idealna herbata – Notes – 2.11.2016

6:36 CET

Jak parzycie herbatę?

Wiadomo, że każdy ma swój sposób. Co nie znaczy, że każdy jest dobry.

Założenie: Czarną herbatę należy parzyć przez 3 minuty w jak najwyższej temperaturze.

Idealnie pewnie by było użyć dzbanka. Najpierw go wygrzać wrzątkiem przez kilkanaście sekund, żeby woda na herbatę była już idealnie gorąca. Wylać wodę, wsypać herbę i zalać ją wrzątkiem. Po trzech minutach czaj jest gotowy.

Powyższe to idealna metoda. Ja się jednak do niej nie stosuję, bo mycie dzbanka jest raczej kłopotliwe.

Robię inaczej: Zalewam kubek wrzątkiem na kilkanaście sekund. Wylewam wodę. Wkładam torebkę z herbatą i znowu wlewam wodę. Kubek przykrywam spodkiem, żeby zawartość kubka ochładzała się jak najwolniej. Po trzech minutach wyjmuję torebkę, ale jej nie wyciskam, bo wyciskanie tylko psuje smak herbaty.

Et voilà!

7:05 CET

No to panowie z DPD się popisali. :)) Gdzieś czytałem, że w każdej firmie kurierskiej na sortowniach dzieją się jeszcze gorsze rzeczy.

7:26 CET

the-grand-tour

No i wychodzi na to, że w Polsce nie ma legalnego sposobu na oglądanie The Grand Tour.

W Amazonie to jednak nie myślą. Ich własna produkcja, od nikogo nie kupują licencji i nikt im nie zabrania emisji na cały świat.

A i tak se nie obejrzę: To jest tytuł Prime, Amazon Prime można wykupić, jeśli mieszkasz w jednym z kilku krajów (USA, UK i parę innych). Jak nie mieszkasz, to se możesz też wykupić, ale i tak nic nie obejrzysz, dopóki nie znajdziesz się w jednym z tych krajów.

Wypchaj się. Nie chcemy twoich pieniędzy.

Chcąc nie chcąc obejrzę pirata. Durny Amazon.

9:59 CET

Porównanie głośności rożnych narzędzi. Każde generuje hałas powyżej 100dB, niektóre zbliżają się niebezpiecznie blisko do progu bólu.

Wniosek: Ochrona uszu to konieczność. Nawet jeśli coś robi tylko przez chwilę.

Notes – 30.10.2016

17:39 CET

Jakie jest moje zdanie na temat czasu letniego i przestawiania zegarków?

Jestem za, a nawet przeciw.

Chciałbym mieć jak najwięcej światła dziennego, kiedy odpoczywam, po pracy (po południu i wieczorem). Z drugiej strony ciężko znoszę to przestawianie wskazówek. Dlatego czas letni powinien obowiązywać przez cały rok. Ba! Uważam, że najlepiej by było, gdyby w Polsce przez cały rok obowiązywał czas UTC+3.

Ranki byłyby chłodne i ponure. Niektórym na pewno ciężko by było się zwlec z łóżka, ale po wyjściu z roboty mielibyśmy jeszcze kawał dnia do zagospodarowania. W lato i, co ważniejsze, w zimę. Nie tak jak teraz: wychodzę do pracy – jeszcze ciemno, wracam z pracy – już ciemno.

Notes – 29.10.2016

18:46 CEST

Do 18 listopada naprawdę już niedługo!

Trójka z Grand Tour udzieliła wywiadu dla LA Times.

Notes – 14.10.2016

3:52 CEST

Hejka!

Jednak zamierzam się wybrać na Noc w Instytucie Lotnictwa. Najwyżej zrobię szybkie kółko po terenie Instytutu i zawinę się do domu, jak nie będę miał dużo czasu. Ale być muszę, bo inaczej będę bardzo żałować.

Notes – 13.10.2016

4:08 CEST

Witam. No i już, kurde, jestem spóźniony. Ta robota mnie wykończy.

4:09 CEST

Z racji tego, że półkule ludzkiego mózgu są bardzo słabo ze sobą połączone istnieje teoria, że tak naprawdę w mózgu siedzą dwie osoby. Jedna, która może się komunikować ze światem, bo ma dostęp do ośrodka mowy i druga, niema i odcięta od świata, która tylko obserwuje co się dookoła dzieje i która może być tym, co nazywamy podświadomością.

Jak nie zapomnę, to poszukam coś więcej na ten temat.

Bez odbioru.

Notes – 12.10.2016

7:12 CEST

Czołem!

Dzień zacząłem od podcastu Tima Ferrissa, konkretnie od rozmowy z Mattem Mullenwegiem.

13:34 CEST

Leżakowanie piwa w puszce. Czy to ma sens? Jakoś nie jestem przekonany. Do tego, że piwo z Lidla może być dobre też nie.

19:39 CEST

W piątek 14 października odbędzie się kolejna edycja Nocy w Instytucie Lotnictwa. Poszedłbym, tylko raczej nie będę miał wtedy czasu. Szkoda, że tak późno się o tym dowiedziałem. :(

Notes – 11.10.2016

16:23 CEST

Witam. Wróciłem z roboty. Piję kawę.

16:25 CEST

Dzisiaj tramwaj, który jechał przed moim, zaliczył awarię. Motorniczy biegał po nim w tę i z powrotem.

Już myślałem, że nie pojedziemy. Wysiadłem i zacząłem iść w stronę skrzyżowania, ale okazało się, że wystarczyło tramwaj zrestartować. Wyświetlił parę krzaczków na tablicy i po chwili ruszył.

Sytuacja jak z żartu z autem informatyka, z którego trzeba wysiąść, a później do niego wsiąść ponownie, jeśli coś nie działa.